W 1683 roku pod Wiedniem ważyły się losy Europy.
Armia osmańska była większa, bogatsza i pewna siebie. Dla wielu opór wydawał się bezsensowny. A jednak jeden element został niedoceniony: wola walki.
Pod dowództwem Jana III Sobieskiego husaria ruszyła z wzgórz do ataku. Nie dlatego, że miała gwarancję zwycięstwa, lecz dlatego, że wiedziała, czego broni. Swojej ziemi. Swoich ludzi. Swojej przyszłości.
Największa szarża kawalerii w historii Europy złamała potęgę znacznie silniejszego przeciwnika.
Dziś stoimy przed innym wyzwaniem, ale jego istota pozostaje ta sama.
Stoimy w obronie wszystkich miejscowości gminy Stare Bogaczowice:
- Stare Bogaczowice
- Nowe Bogaczowice
- Struga
- Chwaliszów
- Lubomin
- Jabłów
- Gostków
- Cieszów
Również teraz przeciwnik wydaje się większy.
Więcej pieniędzy. Więcej wpływów. Więcej władzy.
I znów słyszymy ten sam głos: „Nie macie szans.”
To właśnie w takich momentach historia zmienia swój bieg.
Czytaj dalej pod zdjęciem
Husaria zwyciężyła nie dzięki liczebności, lecz dzięki:
- jedności
- determinacji
- odmowie pogodzenia się z rzekomą nieuchronnością losu
To jest nasza lekcja.
My także bronimy swojego domu. Swojej ziemi. Swojego otoczenia.
Nie bronią, lecz obecnością. Głosem. Wytrwałością. Solidarnością.
Każdy podpis to jak lanca.
Każde spotkanie to szyk bojowy.
Każdy głos to krok naprzód.
Przeciwnik liczy na zmęczenie. Na zwątpienie. Na podziały.
Właśnie tu leży nasza siła: stoimy razem — wieś obok wsi.
Nasze miejscowości nie muszą być wielkie, aby być silne.
Historia pokazuje, że zdeterminowani ludzie, działający wspólnie, potrafią powstrzymać większą potęgę.
Tak było pod Wiedniem.
Tak jest dziś w całej gminie Stare Bogaczowice.
To nie jest przegrana walka.
To moment, w którym decydujesz: jestem częścią tej historii.




